Blog > Komentarze do wpisu

Nowa partnerka do biegania...

Chciałam Wam przedstawić moją nową partnerkę do biegania. Jej imię to... Saba. Bo tak wabi się moja suczka - labrador. ;)

Oto ona:

Cóż.. kondycję pewnie ma lepszą, w końcu pies myśliwski, ale bardzo dobrze. Przynajmniej gdy ona będzie biegła, to będzie mnie podciągać. Dziś był pierwszy raz wspólnego "treningu". Ręce jeszcze mi się trzęsą, serducho wali.. Ostatnio coś się pogorszyło, zawsze trochę źle się czułam po bieganiu na maksa. No bo jak tętno w spoczynku wynosi ponad 100, a często i 112. To gdy jest wysiłek wiadomo, ono rośnie.. I po prostu potem prawie umieram. Ale dziś naprawdę było ciężko, ale może będę codziennie tak na maksa to z czasem się przyzwyczaję. Mam taką nadzieję, będę Wam relacjonować Nasze wspólne treningi :) Jutro godzina 7:00 i start,.. trzymajcie kciuki ;)

piątek, 04 lipca 2014, karolina12-345

Polecane wpisy